POlityka zwiększania podatków w Warszawie
Zmodyfikowano: 10-03-2015

Analizując budżet m. st .Warszawy można zauważyć ciekawą zależność: każdego roku stawka podatku od środków transportu jest przez Radę Warszawy podnoszona, a jednocześnie corocznie dochód miasta z ego tytułu maleje (31 837 955 zł w 2010 r., 28 571 023 w 2011 r., 26 613 489 w 2012 r., a na rok 2013 planowany dochód to 27 590 545 zł – jednakże należy pamiętać, że miasto często nie jest w stanie ściągnąć całego podatku i kwota, która realnie wpływa do budżetu jest niższa, więc i w tym roku dochód z tego tytułu zapewnie spadnie w stosunku do roku poprzedniego).

Sytuacja taka może wydawać się dziwna a władze Warszawy nie potrafią temu zaradzić inaczej, jak przez podnoszenie stawek podatku, co przynosi efekty odwrotne od zamierzonych (podobnie zresztą sytuacja wygląda na innych polach gospodarowania przez obecne władze budżetem – dochody ze sprzedaży biletów miejskich również spadają pomimo podwyższenia ich cen).

Sytuację tą można wytłumaczyć prosto poprzez przywołanie krzywej Laffera. Zgodnie z tą teorią dochód z podatków przybiera kształt sinusoidy dla różnych stawek podatku, z tym że w dwóch sytuacjach owocuje brakiem jakichkolwiek wpływów dla budżetu – kiedy stawka podatku wynosi 0% oraz kiedy wynosi 100%. Dlatego racjonalny prawodawca musi znaleźć optymalną stawkę podatku pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Do pewnego momentu zwiększanie stawki podatku przynosi więcej dochodu, ale po osiągnięciu punktu nasycenia dalsze zwiększanie stawek spowoduje spadek dochodu dla budżetu. Dzieje się tak dlatego, że w sytuacji, kiedy obciążenie fiskalne zdaje się zbyt uciążliwe, podatnik często albo w ogóle rezygnuje z opodatkowanej działalności, albo też szuka sposobu na zoptymalizowanie podatku, np. poprzez przeniesienie działalności w inne miejsce, gdzie stawka podatku jest mniejsza.

Dokładnie tak wygląda sytuacja w Warszawie. Podatek od środków transportu uiszczają właściciele środków transportu zarejestrowanych w Warszawie. Coraz zachłanniejsza polityka władz Warszawy powoduje rejestrację pojazdów w innych miejscowościach, prowadzących rozsądniejszą politykę podatkową. Niestety, urzędnicy ratusza najwidoczniej nie rozumieją tej prostej zależności i jedyną receptę widza w podnoszeniu tej opłaty. Niestety, wyrządzone w ten sposób szkody mogą mieć trwałe skutki, bo po zarejestrowaniu pojazdu w innej miejscowości dużo trudniej jest namówić podatnika do przerejestrowania go z powrotem o Warszawy. Jest to kolejny przykład psucia budżetu przez ekipę Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Wiktor Klimiuk warszawskipis.pl

Komentarze


Czytaj także:

LechKaczynski.org Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Alternatywa Pol(s)ka bez kompleksów Program PiS 2014 Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów PiS.tv Prawa Strona Północnego Mazowsz Biuletyn Informacji Publicznej PiS