Jak bardzo boli utrata władzy...
Zmodyfikowano: 17-12-2015

W Polsce, demokracja wcale nie jest zagrożona. Zagrożone są za to wpływy całych grup interesu, korporacji, które do tej pory żerowały na pieniądzach naszego państwa. Stąd lament i histeria jaką możemy obserwować w polskojęzycznych telewizjach, oraz w GW.

W ostatnią sobotę mogliśmy dziś obserwować pochód odrzuconych przez wyborców, często skompromitowanych polityków, którzy oddzieleni odrealnej władzy próbują wmówić resztce swoich wyborców, że demokracja w Polsce jest zagrożona.  Demokracja w Polsce rozwija sie w najlepsze, czego dowodem jest właśnie ostatni weekend, kiedy mogliśmy obserwować manifestacje zarówno z jednej, jak i z drugiej strony politycznej barykady. Po jedenj stronie jest popracie władzy broniącej polskiego interesu narodowego a po drugiej obrona interesów okrągłostołowego układu, zagranicznych banków, wpływów byłych członków PZPR oraz Platformy Obywatelskiej nie jest żadną obroną demokracji! To, że poprzednia ekipa, która rządziła III RP przez blisko 24 lata gra teraz naprawde jest zdesperowana. Przeraża ich to, że tracą władzę, wpływy i pieniądze, że kończy się dla nich życie na koszt naszego państwa, że nie będą już mogli skutecznie działać na rzecz zagranicznych firm. Taka perspektywa ich po prostu przeraża. Stąd lament, krzyk i histeria jaką możemy obserwować w polskojęzycznych telewizjach i mediach elektronicznych

Jeśli już musimy mówić o zagrożeniach dla demokracji i swobód obywatelskich zwykłych Polaków, to warto przypomnieć dokonania polityków, którzy stali na czele sobotniego "marszu w obronie demokracji". To właśnie oni, że kiedy rządzili krajem, przyjęli ustawy ograniczające dostęp obywateli do informacji publicznej oraz ograniczające wolność zgromadzeń. To oni przyjęli ustawę 10-66 umożliwiającą interwencję obcych sił w naszym kraju. To oni mielili w sejmowej niszczarce miliony podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami. To oni przez bite osiem lat regularnie podnosili nam podatki i obciążenia fiskalne. To oni nie działali wg polskiej racji stanu, a na telefon spełniali zachcianki Berlina i Brukseli. To oni na 11 listopada szykowali prowokacje (np. spalenie budki pod rosyjską ambasadą). To oni próbowali zmieniać Konstytucję RP pod osłoną nocą, a proponowane przez ówczesną opozycję pakiety demokratyczne odrzucali bez zastanowienia. 

Tak, drodzy zwolennicy Ryszara Petru, Sławka Neumanna, Ryszarda Kalisza, Tomasza Siemoniaka i innych "walczących" o demokrację. Warto czasem zastanowić się nad znaczeniem wypowiadanych przez siebie słów, aby nie wyjść później na bezmyślną pacynkę, sterowalną jedynie emocjami i pierwotnymi instynktami.

źródł: niewygodne.info.pl

Komentarze


Czytaj także:

LechKaczynski.org Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Alternatywa Pol(s)ka bez kompleksów Program PiS 2014 Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów PiS.tv Prawa Strona Północnego Mazowsz Biuletyn Informacji Publicznej PiS