Reforma szkolna w wydaniu posłów PO
Zmodyfikowano: 07-10-2015

Jak wiemy obecny rząd wszelkimi sposobami, forsuje pogląd o konieczności rozpoczęcia edukacji przez dzieci sześcioletnie. Wbrew woli większości rodziców, którzy chcieliby mieć wybór, dzieci wtłoczone są na siłę do nieprzygotowanych lub przeciążonych ilością małych uczniów  szkół. Dramat maluchów, oraz liczne protesty rodziców, kompletnie nie obchodzą przedstawicieli partii, która w nazwie ma słowo "obywatelska". Co więcej, okazuje się, iż znana na terenie Wesołej posłana Ligia Krajewska sama uznała, iż jej wnuk nie jest gotowy do rozpoczęcia edukacji w wieku 6 lat i odroczyła jego edukację. Jak donosi gazeta "Fakt" Ligia Krajewska chce posyłać dzieci sześcioletnie, ale cudze. Własnego wnuka nie chce narazić na problemy rozwojowe związane ze zbyt wczesnym zetknięciem się ze szkołą. Oczywiście każde dziecko jest inne i wymaga podejścia indywidualnego. Takie właśnie mają ich rodzice, którzy znają je najlepiej i troszczą się o nie z wielką miłością. Dlaczego więc, politycy PO przekonują, iż to państwo a nie rodzice wiedzą lepiej?

Wiele dzieci  ma problem z odroczeniem w Poradni Psychologiczno - Pedagogocznej ponieważ terminy są tak odległe, iż ocena gotowości dziecka jest gotowa dopiero po procesie rekrutacji. Krąg się więc zamyka.

Po co obciążać poradnie, skoro taka decyzja powinna znajdować się w gestii rodziców. Jak Państwo widzą, często władza próbuje wymusić na obywatelach reformy, od których chce uchronić siebie lub członków najbliższej rodziny. Czy w takim razie są to osoby wiarygodne?

Na to pytanie warto odpowiedzieć sobie 25 października. Zapraszam do refleksji.

Komentarze


Czytaj także:

LechKaczynski.org Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Alternatywa Pol(s)ka bez kompleksów Program PiS 2014 Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów PiS.tv Prawa Strona Północnego Mazowsz Biuletyn Informacji Publicznej PiS