Beata Szydło w Bełchatowie proponuje rozszerzenie referendum o kolejne pytania
Zmodyfikowano: 01-07-2015

 

Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło proponuje, aby wrześniowe referendum rozszerzyć o kolejne pytania dotyczące: obniżenia wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego 6-latków oraz przyszłości polskich lasów. Wniosek w tej sprawie ma pojawić się na początku przyszłego tygodnia.

„Na początku września będzie w Polsce referendum. Zgłaszam dziś propozycję, i na początku przyszłego tygodnia taki wniosek zostanie złożony, żeby poszerzyć pytania w tym referendum, żeby postawić dodatkowe pytania o to, czy Polacy mają mieć obniżony wiek emerytalny, czy dzieci 6-letnie powinny pójść do szkoły i co z polskimi lasami. I te pytania postawię” - powiedziała Beata Szydło podczas sobotniej wizyty w Bełchatowie.

Według niej, zapewne odpowiedzią na propozycję będzie stwierdzenie, że tego nie da się zrobić. „A ja mówię, że się da i że można” - powiedziała wiceszefowa PiS. Bo - jak mówiła - „za często zwykły obywatel, który przychodzi do jakiegokolwiek urzędu, słyszy nie da się”. „To zdanie trzeba wykreślić z urzędniczego języka. Musi się dać, trzeba to zrobić” - powiedziała Beata Szydło.

Referendum odbędzie się 6 września. Polacy - zgodnie z inicjatywą prezydenta Bronisława Komorowskiego - odpowiadać mają na trzy pytania: czy są „za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu”; czy są „za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa” i czy są „za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika”.

Zapowiadając złożenie na początku przyszłego tygodnia wniosku dot. pytań referendalnych Beata Szydło stwierdziła, że będzie, to sprawdzian wiarygodności obecnej władzy - czy rzeczywiście jej przedstawiciela chcą rozmawiać z obywatelami, jak to deklarują.

„Czy rzeczywiście wyruszając w podróż dzisiaj pani premier chce spotykać się i rozmawiać z obywatelami, czy też jest to tylko i wyłącznie dyktowane kampanijnym kalendarzem” - mówiła Beata Szydło.

Pytała o wiarygodność zapowiedzi programowych rządzących. „Jaka jest wiarygodność rządu, jaka jest wiarygodność tych zapowiedzi, kiedy dzisiaj słyszymy: obniżę podatki – cztery miesiące przed wyborami? A co się działo przez osiem lat?” - pytała Beata Szydło. Dodała, że w ostatnich latach „zwiększono nawet obciążenie rodzin, podnosząc VAT na ubranka dziecięce; dołożono dodatkowe obciążenia przedsiębiorcom – ludziom którzy chcą dać zatrudnienie, rozumieją, że praca jest podstawą wszystkiego”.

„Ale jak oni mają dzisiaj zatrudniać młodych ludzi, kiedy sami ledwie wiążą koniec z końcem żeby utrzymać swoje małe firmy. O tym trzeba rozmawiać uczciwie, ale nie dlatego że jest kampania wyborcza, złe wyniki, to rzucimy takie hasło, powiemy obniżymy podatki, a potem jak wygramy, to te podatki będziemy podwyższać. Trzeba być uczciwym i mieć odwagę do podejmowania odważnych decyzji, ale też mówienia prawdy” - powiedziała Beata Szydło.

Podziękowała mieszkańcom Bełchatowa za poparcie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Zaznaczyła, że nie tylko w kampanii Andrzeja Dudy, ale i jako wiceprezes PiS podróżuje po Polsce od kilku lat i spotyka się z mieszkańcami różnych zakątków kraju.

„Mogę dzisiaj powiedzieć pani premier Kopacz, że Polska to piękny kraj i o tym mówią Polacy, ale mówią też o swoich troskach, zmartwieniach, o tym, co ich boli. Bo dzisiaj władza Polaków nie słucha; władza zajmuje się sama sobą. Skoncentrowana jest wyłącznie na tym, by dzielić apanaże i przywileje, a nie słucha Polaków i nie rozumie, że być u władzy, to znaczy służyć pokornie” - mówiła.

Według Beata Szydło w rozmowach z wyborcami przewijały się głównie dwa tematy - problemów ze znalezieniem zatrudnienia oraz konieczności pracy do 67. roku życia.

„Polacy pytali: dlaczego nikt nas nie pyta o zdanie, a projekt obywatelski, który podpisaliśmy, został wyrzucony przez rządzących do kosza?” - mówiła wiceprezes PiS. Dodała, że podobnie potraktowani zostali rodzice sześciolatków, którzy powinni mieć prawo do decydowania, w jakim wieku posłać dziecko do szkoły i prawo do bycia wysłuchanymi przez rządzących.

„Dialog, pokorne słuchanie obywateli, wsłuchiwanie się w ich głos i rozmowa - to jest to, co będzie budowało polską wspólnotę i my państwu gwarantujemy i ja to państwu deklaruję - będziemy z wami rozmawiać, będziemy was słuchać, bo trzeba być mądrym mądrością swoich obywateli” - zadeklarowała kandydatka PiS na premiera.

Według niej „Przez ostatnie osiem lat ciągle nas dzielono i te podziały są coraz głębsze”. „Czas je zasypać. Jak mówi prezydent Andrzej Duda – będziemy te podziały zasypywać, bo szkoda czasu na podziały i kłótnie, na to, aby zajmować się sprawami mało istotnymi” - mówiła Beata Szydło.

Dodała, że „dzisiaj Polska potrzebuje tolerancji i zrozumienia”. „Można zapytać Polaków – w ważnych sprawach – jakie jest ich zdanie i opinia na ten temat. Na tym polega demokracja i dialog, żeby słuchać tego, co do nas mówią obywatele. Bo władza jest służbą, nie może być tylko przywilejem wąskiej grupy, która dba o własne interesy” - powiedziała Beata Szydło.

Oświadczyła, że zależy jej na Polsce, w której „każdy jest szanowany i słuchany, każdy czuje się u siebie”.

PAPpis.org.pl

Komentarze


Czytaj także:

LechKaczynski.org Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Alternatywa Pol(s)ka bez kompleksów Program PiS 2014 Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów PiS.tv Prawa Strona Północnego Mazowsz Biuletyn Informacji Publicznej PiS